Katarzyna Kosowska - Hańderek
Jest to stary chiński sposób na zdrowe, długie i ciekawe życie. Dopiero niedawno z zaciszy klasztorów oraz z tradycji przekazywania umiejętności głównie członkom rodziny, przeniósł się także do parków i ulic chińskich. Ćwiczyć zaczęli wszyscy: zarówno młodzi jak i starzy, zdrowi - dla wzmocnienia sił, jak i chorzy - dla całkowitego uzdrowienia czy przynajmniej dla poprawy zdrowia.
Coraz większą popularność zaczyna zdobywać sobie Qi - gong także i w Polsce. Po wcześniejszej fascynacji twardymi stylami walki, np. kung-fu zauważyć da się wzrastające zainteresowanie łagodnym, spokojnym, choć niezwykle mocno działającym miękkim stylem Qi-gongu. Taki jest właśnie "Lecący Żuraw", którego w Polsce naucza mistrz Pekińskiego Stowarzyszenia Qi-gongu, profesor Liu Zhong Chun.
Na pełny układ składa się tzw. długa forma, krótka i stojąca; trwa on wówczas około 45 minut. Jeżeli mamy mniej czasu - możemy ćwiczyć na przykład tylko formę krótką (10 minut) i stojącą (dowolna ilość czasu, przy czym im dłużej stoimy, tym lepiej i mocniej odczuwamy dobroczynny wpływ medytacji). Wspaniale ćwiczy się także w grupie, energia jest bowiem wówczas większa, bardziej odczuwalna niż gdy ćwiczymy sami.
Na efekty nie trzeba długo czekać. Niektórzy już po pierwszym ćwiczeniu odczuwają poprawę zdrowia lub ulgę. Organizmy innych zaś potrzebują tego czasu więcej. Zdumiewająco szybko znaczną poprawę zauważyła pani Magda, którą poznałam podczas ćwiczeń. Przez długi czas Magda nie mogła spać, cierpiała na uciążliwą bezsenność, w wyniku której zasypiała dopiero nad ranem około godziny czwartej. Oprócz tego doskwierały jej problemy z nerwami. Profesor Liu powiedział kiedyś, że Qi-gong "Lecącego Żurawia" szczególnie dobrze działa na układ nerwowy. I rzeczywiście, w przypadku Magdy się to potwierdziło. Szczęśliwa opowiada, iż od ponad tygodnia sypia wspaniale i bez problemów. Odczuwa także znaczną poprawę w swoim układzie nerwowym. "Mój mąż mnie nie poznaje i pyta z niepokojem co się ze mną dzieje, skąd mam tyle sił i energii" - śmieje się uradowana. Magda obawia się jedynie tego, że to tylko piękny sen, że wszystko pryśnie zanim zdoła nacieszyć się powrotem do zdrowia. Przy czym zdaje sobie sprawę z tego, że zależy to w dużym stopniu od niej samej, od wytrwałości i systematyczności ćwiczeń.
Fundamentem, na którym buduje się siłę, spokój ducha i zdrowie; a także kluczem do dobrego ćwiczenia Qi-gongu jest silny Dolny Dan Tian. Jest to miejsce położone około 3 cm poniżej pępka, w środku ciała. Można go wzmacniać nie tylko podczas ćwiczeń i medytacji, ale i w trakcie wykonywania codziennych czynności w domu, pracy, na ulicy. Wystarczy, jeżeli pomyślimy o Dan Tian; nasza uwaga, koncentracja skupi się na tym miejscu. Wbrew pozorom nie przeszkadza to w wykonywaniu danej pracy, ale wręcz pomaga. Jesteśmy bowiem spokojniejsi, bardziej spostrzegawczy i z dystansem traktujemy rozmaite przeciwności losu. Praca albo nauka przychodzi nam łatwiej i mniej czasu, wysiłku oraz nerwów nas kosztuje.